Obserwatorzy

Ile was tu było :P

Translate

niedziela, 21 października 2012

Chapter 2


- O nie zapomnij – zaprzeczyłam od razu zrywając się z fotela.
- Ale Rose … - jęknęła Serena – Wiem, że powinnam najpierw zapytać się o twoje zdanie ale nie było na to czasu wcześniej …
- Masz rację powinnaś – warknęłam kierując się do drzwi.
- Ale jak to wygrasz to skończą się twoje problemy finansowe, zapłacą ci za to – po jej słowach zatrzymałam się w pół kroku.
- Ile ? – zapytałam.
- 2 000 £ - odpowiedziała, po tych słowach zawahałam się pieniądze w moim życiu nie stały na jakimś wysokim szczeblu ale bez nich żyć się nie da. Potrzebuję ich bezwarunkowo, bo za niedługo właściciel wywali mnie z mieszkania za nie płacenie czynszu.
- No dobra czyli co mam zrobić ? – zapytałam w końcu po długiej ciszy.
- Tak ! Wiedziałam ! – krzyknęła szczęśliwa rzucając mi się na szyję.
- Nie ciesz się za bardzo zawsze mogę zmienić zdanie – przypomniałam jej o mojej zmiennej naturze – Kiedy to przesłuchanie ? – zapytałam kiedy się uspokoiła i zlazła ze mnie.
- No właśnie to następny problem … - jęknęła – Dzisiaj – szepnęła przepraszająco. Tym razem po tych słowach wybuchłam śmiechem.
- I ty chcesz zdążyć ? – zapytałam z niedowierzaniem.
- Tak i zdążę a ty marsz pod prysznic – zażądała i popchnęła mnie w stronę łazienki.  
Cały dalszy ranek i południe spędziłam na siedzeniu na tyłku podczas gdy Serena ciągle przy mnie chodziła, czesała, malowała, włosy tu i ówdzie wyrywała … no i oczywiście między czasie udzielała mi zasad jak mam się zachowywać czyli z tego co zrozumiałam w ogóle się nie powinnam odzywać. Na koniec przyniosła mi kremową sukienkę, u góry zakończona koronką, sięgającą mi do połowy uda. Założyłam posłusznie powstrzymując z ledwością głupi komentarz. Do sukienki Serena dobrałam mi odpowiednie złote dodatki i w końcu pozwoliła przejrzeć mi się w lustrze.
- Wyglądam jak jakaś słodka idiotka – skomentowałam widząc obce mi odbicie. Moje zwykle proste włosy były pokręcone w anielskie pukle spięte złotą spineczką. Słodka sukienka i delikatny makijaż aż do obrzygania.
- Tobie nie musi się podobać im ma się spodoba – wyjaśniła, z krzywą miną dalej przyglądałam się swojemu odbiciu a blondynka podeszła do swojej wielkiej szafy szukając czegoś zawzięcie.
- Zapomniałam by o najważniejszym – oznajmiła pokazując mi chyba 12 centymetrowe brązowe szpilki na platformie.
- Chcesz mnie zabić ? – powiedziałam wybałuszając oczy.
-  Daj spokój ubieraj musimy się zbierać już – wyjaśniła krzątając się po pokoju i zbierając potrzebne rzeczy do swojej torebki.
- A jakiejś lekcji na temat chodzenia w tych butach to dostanę ? – spytałam z nadzieją.
- Nie mam już na to czasu ale poinstruuję cię po drodze – spojrzałam na nią krzywo wątpiąc już w całe to przedsięwzięcie – No dawaj – machnęła ręką poganiając mnie. Wstałam niepewnie z fotela już w butach i uważnie przyglądając się moim zdradliwym stopom ruszyłam niepewnie.
- Plecy wyprostuj – od razu  poinstruowała mnie Serena – I patrz przed siebie – dodała.
- Ja próbuję się nie zabić – warknęłam – Sama patrz sobie przed siebie, a nie na mnie – po tych słowach blondynka uniosła ręce w poddańczym geście, wiedziała że ze mną nie wygra tej walki.
*
Serena pchnęła mosiężne drzwi budynku i weszłyśmy razem do środka. Oczom ukazał mi się wąski długi korytarz w szpitalnych kolorach. Szłam potulnie za przyjaciółką ale nie mogłam się powstrzymać do cichego komentarza.
- Gdybym tu pracowała depresji bym dostała.
- Rose … - jęknęła od razu blondynka.
- No co prawda. Przydałby się tu parę kolorów niby firma taka bogata, a nie stać ich żeby pomalować korytarz. Nie zdziwię się jeżeli ty byś popadła w depresje i skończyła w kaftanie bezpieczeństwa, ale o nic się nie martw ja w twoim imieniu pozwę tę firmę o niedostosowane warunki do pracy – dumna ze swojego przemówienia posłałam jej szeroki uśmiech ona za to posłała mi sceptyczne spojrzenie.
- I co byś powiedziała w sądzie że zwariowałam bo ściany były białe ?
- Nie patrz tak to mogłaby być ciekawa linia obrony.
- Nie wątpię – powiedziała ponuro. Po jej słowach otworzyła następne drzwi i weszłyśmy do swego rodzaju poczekalni jak się wydawało. Na krzesłach naprzeciwko siedziały dwie dziewczyny do jednej rudej Serena pokiwała więc pewnie była jej znajomą z pracy, a blondynka obok niej musiała być moją konkurentką. Zmierzyłam ją wzrokiem i parsknęłam śmiechem. Przyjaciółka od razu rzuciłam mi wściekłe spojrzenie. Ale co ja mogłam jeżeli blondi przede mną wyglądała jak dziwka żywo wyciągnięta z pornola na dodatek starego ze 20 lat. Kobieta musiała mieć minimum ze 30 lat, jej tlenione włosy były spięte w luźnego koka, a jej sukienka z wielki dekoltem znacznie za dużo pokazywał jej sylikonowych cycków.
Blondyna zlustrowała mnie i posłała mi kpiący uśmieszek. Miałam wtedy wielką ochotę pokazać jej środkowy palec, ale Serena widząc co się święci odsunęła mnie na bok. Ledwo usiadłyśmy za drzwi w który odbywał się przesłuchanie wyszły dwie inne dziewczyny i udały się do wyjścia nas ignorując. Zaraz za nimi wyszła około 35-cio letnia kobieta w okularach i z teczką w dłoni i poprosiła o wejście królowej porna i jej koleżanki. Po 10 minutach posłałam Serenie zniecierpliwione spojrzenie.
- Widzisz i dlatego wolę się spóźnić przynajmniej nie trzeba tyle czekać aż łaskawie cię wpuszczą – mruknęłam do niej.
- Nie, tylko wtedy oni muszą czekać na ciebie – trafnie zauważyła.
- To tylko szczegół – jak widać blondynka nie zamierzała się wdawać w dalsze dyskusje i obrała sobie martwy punkt na ścianie, chciałam zrobić podobnie ale znowu nie wytrzymałam i zapytałam
- Długo jeszcze będziemy tu siedzieć ?
- Nie wiem – mruknęła, a ja pokiwałam głową, spojrzałam na zegarek wiszący na ścianie przed de mną i na nie miłosiernie powolną przesuwającą się wskazówkę. Nie minęła minuta a znów zapytałam.  
- A mogłabyś się dowiedzieć ?
- Do cholery Rose – podniosła głos ale zaraz się opanowała – Jak będziemy miały iść to nas zawołają.
- Ale mi się nudzi – jęknęłam – I tyłek mi stwardniał od tego krzesła…
Ledwo skończyłam otworzyły się drzwi z których wyszła moja konkurencja.
- Rosemarie O’Donnell i Serena Turner – powiedziała ta sama kobieta w okularach.
- Nie odzywaj się ja będę mówić za ciebie – poinformowała mnie dziewczyna cicho jak wstawałyśmy.   
Weszłyśmy do drugiego pomieszczenia i razu zauważyłam że za biurkami siedziało 5 chłopaków i jeden starszy facet. Rozejrzałam się za czymś gdzie mogłabym usiąść ale niczego takowego nie znalazłam. Więc pozostawało mi stać w tych okropnie cisnących mnie butach.
- Więc – zaczął ten starszy facet – powiedz nam coś o tym co napisałaś w CV – zwrócił się do mnie.
- W CV zawał… - zaczęła Serena ale mężczyzna przerwał jej ruchem dłoni – Nie pytałem ciebie – odparł rzeczowo i spojrzał na mnie wyczekująco. Ja sama swój spanikowany wzrok przeniosłam na przyjaciółkę gdyż nie miałam pojęcia co napisała w moim CV. Ona sama wzruszyłam niepewnie ramionami, więc odchrząknęłam i zaczęłam.
- Prawdę mówiąc to ja za bardzo nie wiem co znajduje się w tym CV …
- Paul proszę cię to bez sensu – jęknął chłopak w lokach, którego z niewiadomych względów skądś kojarzyłam …
- To skąd te CV ? – zapytał ignorując chłopaka.
- No Serena je napisała – odpowiedziałam nie pewnie.
- Dobra koniec tego przedstawienia – znów odezwał się chłopak zrywając się z krzesła.
- Siadaj – powiedział podniesionym głosem starszy facet. Chłopak nie usiadł ale nigdzie nie poszedł jak widać Paul  jak się do niego zwracał miał u nich autorytet.
- Ja już mówiłem, że ten cały pomysł jest chory, ale kto mnie tu słuchał ?!
- Harry - odezwał się chłopak obcięty na jeża – Nie rób scen. Usiądź i nie wiń Paula on chce nam tylko pomóc – mówił spokojnym tonem.
- Przestańcie mi rozkazywać ! Wszyscy zawsze mówią mi co mam robić, ale po co to wszystko? I tak wszystko się pierdoli.
- Jesteśmy zespołem zapomniałeś ? – zwrócił się do niego blondyn – Damy radę.
- Tylko dlaczego ja mam odwalać tą najgorszą robotę ?!
- Nie przesadzaj każdy musiał coś poświecić – zauważył inny chłopak z roztrzepanymi włosami.
Kłótnia ciągła się dalej na nas już nikt nie zwracał uwagi, po jaką cholerę tu przyszłyśmy w takim razie ?
- Mam tego dość idziemy ? – zwróciłam się do Sereny
- Nie możemy tak po prostu wyjść – odpowiedziała
- A co chcesz tu tak sterczeć i oglądać te małpy ?! – na to pytanie nie odpowiedziała. Tracąc cierpliwość zaczynałam się zastanawiać czy w ogóle powinnam tu przychodzić. Wszystko w moim życiu ostatnio zaczęło sprowadzać się do pieniędzy. A może gdyby nie wpadł na mnie dzisiaj ten baran z owcą wszystko byłoby dobrze. Nie musiałabym tu przychodzić i męczyć się w tych cholernych butach. Już od tego stania tak mnie nogi zaczęły boleć że przez to o niczym innym już nie mogłam myśleć.
Zła już na cały świat i że nikt na mnie nie zwraca uwagi, bo nasza „komisja” od siedmiu boleści dalej się kłóciła. Schyliłam się i zaczęłam ściągać buty.
- Co ty robisz – syknęła Serena.
- Nogi mnie bolą – warknęłam i wtedy jedno zdanie z kłótni przykuło moją uwagę.
- … tu przychodzą same pustaki albo wariatki ! – krzyczał loczek i wtedy mnie olśniło… wariatka !… Głos jakby odbił mi się w głowie przypominając chłopaka z rana. To ten lokaty chłopak jest tą owcą ! I jeszcze teraz znowu mnie bezczelnie obraża od pustaków, aż we mnie zawrzało pierdolona gwiazdeczka się znalazła. Nie wiele myśląc znowu zrobiłam to co na ulicy … rzuciłam butem. Obuwie przeleciało obok głowy owcy uderzając głośnym hukiem w ścianę.
Zapadła cisza wszyscy spojrzeli w moją stronę. Loczek zmarszczył brwi wpatrując się we mnie aż w końcu mnie rozpoznał, chyba nie było trudno skoro już dwa razy użyłam tej samej broni, chyba nie codziennie się jest atakowany butem.
- To znowu ty – powiedział mimowolnie.
- Tak ja i znowu cholernie żałuję że nie trafiłam !
- Jezu co jest z tobą nie tak ?!
- Ze mną ?! Lepiej ty zastanów się nad sobą zasrany, rozpieszczony bachor ! – krzyknęłam jeszcze w jego stronę i zwróciłam się do Sereny – Wychodzimy. Ledwo to powiedziałam nie patrząc nawet na blodynkę czy idzie za mną ruszyłam do drzwi.
- Zaczekaj przymniemy cię ! – zawołał za mną Paul.
- Co ?! – powiedzieliśmy jednocześnie z owcą.
- To co słyszałaś przymniemy cię.
- Ja nawet za te 2 tysiące £ nie zamierzam sądzić z tą owcą ani chwili – odpowiedziałam stanowczo.
- Widzisz Paul zostaw ją – wtrącił loczek.
- To cena tylko za teledysk nie istotne, ty dostaniesz 50 tysięcy – pospiesznie powiedział mężczyzna znów ignorując chłopaka.
- Niby za co ? – zapytałam nie kryjąc zaskoczenia
- Dostaniesz te pieniądze jeżeli będziesz udawać dziewczynę Harrego – wyjaśnił a mnie zatkało i patrzyłam zdziwionym wzrokiem na wszystkich wokół...  
*** 
Jak myślicie Rose przyjmie proponowaną jej posadę ? 
No mam nadzieję że choć odrobinę zdziwiłam was rozwojem wydarzeń :P Rozdział dość długi ale mam nadzieję że wam się spodoba i was nie zanudziłam ale małe wprowadzenie musi być więc dużo miejsca do popisu nie miałam ale niedługo to się zmieni ale wszystko w swoim czasie :P 
Mam też dla was taką prośbę moglibyście polecić mój blog gdzieś dalej ? Oczywiście postaram się za wszelką pomoc odwdzięczyć !  
Dzięki wam też za taką ilość komentarzy cieszę się że mam stałych czytelników a przede wszystkim wiernych KOCHAM WAS :*  
Katy227 

33 komentarze:

  1. Świeetny rozdział czekam na nexta, sądze iż Rose przyjmie tą posadę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojaaaaaaaaa, dziewczyną Harry'ego hahhahaha XDD naaajs ;D
    pewnie,że przyjmie ! xD
    ale serio, myslałam, że to opowiadanie będzie inne.. no faaaajnie :D
    czekam na nexta ;)
    http://you-instead.blogspot.com/ ;Pxx

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny < 3
    Przyjmie ; ) A nawet zrobi mu tym na złość.
    Do następnego ; *

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajebiste xxx
    I to że nazywa Hazze baran z owcą na głowie.
    super opowiadanie. czekam na kolejny rozdział :D
    Pewnie bedzie się kłóciła o stawkę :D

    zapraszam na:http://best-holiday-ever-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. chce więcej! chce więcej! chce więcej!
    szybkoooo ; D
    chce ciąg dalszy. teraz, zaraz! ; )
    uwielbiam to opowiadanie trolololo ; ) Rose jest zajebista.
    a tekst Harry'ego "Jezu co jest z tobą nie tak?!" nie wiem czemu, ale po prostu mnie rozwalił. ; )
    czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki zajebisty!!! hahahhahahahahahaha jaki ta dziewczyna ma fajny charakter! :D Już ją lubię C: Rozwaliło mnie że znowu nie trafiła butem hahahahahah :D Jeej, dopiero drugi rozdział a ja kocham tego bloga :3 Nie mogę się doczekać następnego rozdziału!! Czuję że akcja się rozwinie i będzie meeega fajnie!!
    Napisałaś żeby polecić twojego bloga :3 Ja mam mało wejść, obserwatorów i komentarzy ale mogę polecić bo zajebiście piszesz! Zapraszam również do siebie ----> neverchange1d.blogspot.com ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. No po prostu musi przyjąć tą posadę ;) Owca i wariatka - będzie niezły ubaw. Już ci pisałam wcześniej, ale co mi tam, mogę się powtórzyć, uwielbiam twoje opowiadanie. Po prostu kocham się śmiać, gdy je czytam... Zaskakujesz mnie za każdym razem i to zawsze pozytywnie. Mam nadzieję, że ich "miłość" przerodzi się w miłość, ale że nie zgubisz po drodze tego pazura... Zapowiada się ciekawie, zabawnie, intrygująco i pewnie jeszcze mogłabym wymieniać... Mam nadzieję, że dziewczyna za bardzo się nie zmieni, bo pokochałam jej cięte komentarze i riposty...
    To tyle o miłości do bohaterów... Ciebie też kocham :) Gdy zobaczyłam twitta z nowym rozdziałem od ciebie początkowo miałam nie czytać... Głupio brzmi, wiem. Po prostu jestem chora i okropnie się czuję. Nie chciałam sobie psuć przyjemności czytania. Ale jak to w życiu bywa (a zwłaszcza w moim) nie mogłam się powstrzymać i teraz szczerzę się jak głupia i nawet ból łowy zszedł na dalszy plan. Tego mi było trzeba :) Pośmiać się trochę i rozmarzyć... Dzięki ci za to. Kto to widział, żeby blog był lekarstwem na chorobę ;)
    Już nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału. W głowie mam milion myśli i komentarzy, jakie mogą paść z tych niewyparzonych ust ;) Zapowiada się super ciekawie. I masz to jak w banku, że polecę twoje opowiadanie każdemu, kto tylko mi się nawinie... Pozdrawiam i życzę weny

    @KateStylees
    http://1d-my-little-mystery-girl.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  8. oooooooooo :D
    musi przyjąć tą posadę! :3
    jestem ciekawa co się będzie dalej działo xD pewnie Rose będzie z Harrym :D ale tylko to przypuszczam :D

    @KamilaRoses

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaaaa cieee !! Ale zajebistyy rozdział... myślę że Rose przyjmie tą posadę. Daj mi już następny bo nie wyrobie czekając na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha ale się znów uśmiałam jak się kłóciła z "owcą". :D Ona musi przyjąć tą posadę, bo czuję, że będą zabawne scenki z nimi. Ich kłótnie będą wręcz genialne! Czekam na kolejny rozdział! :) /kufer-szczescia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Hah zarombiście! Już się nie mogę doczekać następnego!!

    OdpowiedzUsuń
  12. oczywiście że przyjmie!!! :) Czekam na nn
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale fajne! Niech Rose się zgodzi proszę! Czekam na nexta i zapraszam do mnie!


    http://harry-louis-1d-and-we.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. ja chce kolejny rodzial! XX

    OdpowiedzUsuń
  15. jezusie teraz będzie już twój drugi blog w moich ulubionych :D dopiero 2 rodział ale go uwielbiam . moja ulubiona scenka "Ale co ja mogłam jeżeli blondi przede mną wyglądała jak dziwka żywo wyciągnięta z pornola na dodatek starego ze 20 lat." Hahahha główna bohaterka jest niezła . Na pewno przyjmie posadę , przecież inaczej być nie może ! Czekam na kolenjny z niecierpliwością i zapraszam do mnie : http://myreasontobe1d.blogspot.com :DDD

    OdpowiedzUsuń
  16. A da się dodać kolejny rozdział chociaż taki króciutki??? No prrooooszę!! To jest Boskie i czekam z niecierpliwością na następne opowiadania tu jak i na tw drugim blogu !!!

    OdpowiedzUsuń
  17. zaj*bisty rozdział ! Mam nadzieję,że ona przyjmie tą ofertę,bo wtedy na prawdę będzie ciekawie. Czekam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  18. o matko kocham to opowiadanie! Rose jest zajebista! jej zachowanie teksty!! czekam na kolejny Paulina xx

    OdpowiedzUsuń
  19. Już KOCHAM to opowiadanie.. Extra.. (taniec szczęścia) kolejny blog który pokochałam od pierwszego rozdziału (to się nazywa miłość ;D ).. No więc czekam na następny rozdział :D:D
    @Carroot_1D

    OdpowiedzUsuń
  20. Simon zawsze zachowywał się jak cham, burak i dupek xd Do końca nie rozumiem o co oburzył się Hazza, ale może dlatego, że fizyka zlansowała mi mózg :p Czekam na dalszy rozwój wydarzeń ;)) A i wydaje mi się, że Rose przyjmie propozycję, bo bez tego nie podałabyś jej i będzie przynajmnij miała kase :p

    OdpowiedzUsuń
  21. nono, właśnie znalazłam i zapowiada się ciekawie ;d czekam na nexta ;) http://i-will-be-ur-man.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. super czekam nn
    Moim zdaniem simson będzie ją namawiał .
    Zapraszam do mnie http://onedirection-lwwy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. http://kufer-szczescia.blogspot.com/ nowy rozdział, zapraszam w wolnej chwili! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. SPAM. [FF1D] Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak to jest stracić pamięć? Jak to jest nie pamiętać pewnych zdarzeń, ludzi, uczuć? Allison Collins musi sobie z tym poradzić. Wspierana przez przyjaciół brnie dalej przez życie, z wysoko uniesioną głową.
    Ale kiedy wspomnienia powracają, wszystko się zmienia. Na jaw wychodzą skrywane tajemnice. Gdy Allison dowiaduje się, że do miasta ponownie zawitał jeden z najpopularniejszych zespołów na świecie, postanawia działać. Czy zdoła odnaleźć w sobie uczucie, które kiedyś się w niej zrodziło? Czy będzie potrafiła wybrać pomiędzy dwiema osobami, które znaczą dla niej tak wiele?
    Przekonaj się i zawitaj na : www.moment-szczescia.blogspot.com !

    Ps: Przepraszam za SPAM, po prostu chciałabym rozsławić bloga.

    OdpowiedzUsuń
  25. OOoo jacie tamto opowiadanie było fajne [i dalej chce żebyś go jeszcze piasała] ale to jest zajebiste ^^ ^^ :*

    OdpowiedzUsuń
  26. hej ;** dodasz następny rozdział??? mam nadzieje,że nie skonczysz tego bloga po dwoch rozdziałach. blog jest naprawde super!! Piszesz niesamowicie. ;** Po prostu czekam na więcej, jestem ciekawa jak potoczą sie losy w twoim blogu... prosze cię pisz dalej <3
    pozdrawiam ;***
    Wika <3

    OdpowiedzUsuń
  27. No musi przyjąć tę posadę ! Ale będzie się działo !
    Genialnie piszesz, pokochałam ten blog <33

    OdpowiedzUsuń
  28. uwielbiam ten blog! <3 zapraaszam do mnie, dopiero zaczynam: http://livewhileweareyoungbycrazyrainbow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. zapraszam Cię już teraz na Mojego nowego bloga pt: wishmeyourself.blogspot.com / mam nadzieję, że zajrzysz, pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  30. rozdział zajebiaszczy ;** czekam na next <3

    OdpowiedzUsuń
  31. http://veryrandomluck.blogspot.com/ zapraszam na mojego nowego bloga, z opowiadaniem mam nadzieje że się spodoba. mile widziane komentarze.

    OdpowiedzUsuń
  32. czemu tak długo nie ma następnego rozdziału ?

    OdpowiedzUsuń